Dzisiaj Cierpięgi kojarzą się przede wszystkim z ulicą i częścią Gniezna położoną na południe od historycznego centrum. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę, że przez kilka stuleci nie była to zwyczajna dzielnica. Tuż za murami Gniezna istniało odrębne miasteczko, mające własne władze, sąd, rynek, rzemieślników, browary i księgi miejskie. W dokumentach nazywano je Jędrzejewem, Andrzejowem, Jelenią Głową, a wreszcie także Cierpięgami.

Najbardziej intrygująca jest jednak sama nazwa. Czy „Cierpięgi” oznaczały miejsce, w którym skazańcy cierpieli przed śmiercią? Czy gdzieś w pobliżu znajdowała się miejska szubienica? A może jest to tylko efektowna legenda, która narosła wokół dawnego przedmieścia? Odpowiedź nie jest jednoznaczna, lecz zachowane źródła pozwalają odtworzyć fascynującą historię zapomnianego miasta przy Gnieźnie.

Jelenia Głowa, Jędrzejewo czy Cierpięgi?

Historia komplikuje się już na poziomie nazwy. W rejestrach podatkowych z XVI wieku pojawia się początkowo określenie Jelenia Głowa. W 1580 roku zapisano nazwę Jędrzejewo, rok później jedną z części osady określono łacińskim słowem oppidum, oznaczającym niewielkie miasto lub miasteczko. W następnych dokumentach występowały formy „Jędrzejów”, „Jędrzejewo” oraz „Jelenia Głowa”.

Nazwa Cierpięgi staje się wyraźnie widoczna w źródłach z XVII wieku. W aktach z 1672 roku pojawia się określenie „miasteczko Jędrzejewo alias Cierpięgi”. Słowo „alias” wskazuje, że obie nazwy funkcjonowały równocześnie i odnosiły się do tej samej miejscowości albo do połączonych ze sobą części osadniczych. Badacze przypuszczają, że kapituła gnieźnieńska mogła nabyć Jędrzejewo, a następnie połączyć je z należącą do niej wsią Cierpięgi. Nie sposób jednak dokładnie odtworzyć granic poszczególnych osad. Brakuje odpowiednio precyzyjnych dawnych map, a wygląd terenu zmienił się również w wyniku stopniowego zanikania jeziora Jelonek i osuszania jego brzegów.

Niepewność dotycząca granic jest ważna. Historycznych Cierpięg nie należy automatycznie utożsamiać wyłącznie z dzisiejszą ulicą o tej nazwie. Dawne miasteczko obejmowało szerszy teren związany z kościołem św. Wawrzyńca, dzisiejszym Bednarskim Rynkiem oraz drogami prowadzącymi na południe od Gniezna. Jego zabudowa leżała bezpośrednio przy mieście królewskim, lecz pod względem prawnym stanowiła osobny organizm.

Miasto pod władzą kapituły

Gniezno nie było w przeszłości jednolitą przestrzenią zarządzaną przez jeden urząd. Obok miasta królewskiego istniały osady i jurydyki podlegające innym właścicielom. Cierpięgi, czyli Jędrzejewo, należały do kapituły katedralnej. Oznaczało to, że mieszkańcy żyli tuż obok gnieźnian, ale podlegali innemu prawu i innej administracji.

Było to prawdziwe, choć niewielkie miasteczko. Stary przewodnik po Gnieźnie z 1915 roku przypomina, że Cierpięgi miały własnego burmistrza, wójta, ławników i rajców. Istniał tam rynek, ratusz, łaźnia, browary oraz kościół parafialny św. Wawrzyńca. Od wyroków miejscowego sądu można było odwoływać się zgodnie z hierarchią władz kościelnych, ponieważ właścicielem miasteczka była kapituła.

Nie są to wyłącznie wiadomości przekazywane przez lokalną tradycję. W zasobie Archiwum Państwowego w Poznaniu zachowały się akta jurydyki Jędrzejewo–Cierpięgi, będące częścią dawnych akt miasta Gniezna. Znajdują się wśród nich księgi prowadzone przez radę miejską i urząd wójtowski, zapisy spraw sądowych, transakcje dotyczące domów, ogrodów i ziemi, a także dokumentacja finansowa.

Najstarsza z opisanych ksiąg obejmuje lata 1640–1702. Kolejna, prowadzona w latach 1672–1703, została wprost określona jako księga akt „miasteczka Jędrzejewo alias Cierpięgi”. Zachowały się również późniejsze księgi z XVIII wieku, w tym dokumenty urzędu burmistrzowskiego i wójtowskiego oraz rejestry zmian własności nieruchomości.

Te niepozorne zapisy pokazują Cierpięgi jako żywy organizm miejski. Kupowano i sprzedawano tutaj domy, rozstrzygano spory, przekazywano ogrody, pożyczano pieniądze, ściągano podatki i regulowano działalność gospodarczą. Miasteczko nie było jedynie luźnym skupiskiem chałup przylegających do Gniezna.

Miasteczko piwa i rzemieślników

Jednym z ciekawszych śladów codziennego życia są zachowane rejestry produkcji piwa. W archiwalnym inwentarzu wymieniono dokumenty dotyczące warzenia trunku między innymi z lat 1697–1700, 1750, 1758 i 1775. Potwierdza to, że piwowarstwo stanowiło istotną część miejscowej gospodarki.

Dawny przewodnik wspomina nawet o kilku browarach. Piwo było wówczas podstawowym produktem miejskiego rzemiosła i handlu. Warzono je nie tylko na potrzeby mieszkańców, lecz również dla karczm i przyjezdnych. Położenie Cierpięg przy drogach wychodzących z Gniezna sprzyjało obsłudze podróżnych, handlarzy i ludzi przybywających na targi.

W źródłach pojawiają się także miejscowe cechy. Informacje dotyczące ich liczby nie są jednak całkowicie zgodne. Przewodnik z 1915 roku wymienia cechy kowali, szewców, rzeźników i kuśnierzy. Zarys historii gnieźnieńskiego rzemiosła potwierdza natomiast działalność w Cierpięgach od 1741 roku cechów szewskiego i garncarskiego. Rozbieżność może wynikać z różnego okresu opisywanego przez autorów albo z odmiennego sposobu klasyfikowania organizacji rzemieślniczych.

Mieszkańcy Cierpięg mogli więc patrzeć na wieże gnieźnieńskiej katedry, korzystać z bliskości dużego miasta i jednocześnie zachowywać własne prawa oraz lokalną tożsamość. Byli sąsiadami gnieźnian, ale formalnie nie zawsze byli mieszkańcami Gniezna.

Kościół, który pamiętał średniowiecze

Najważniejszym punktem dawnego miasteczka był kościół św. Wawrzyńca. Świątynia została wymieniona w źródłach już w 1255 roku, przy czym jej początki mogły być jeszcze starsze. Kościół został zniszczony podczas najazdu krzyżackiego w XIV wieku, następnie odbudowano go jako budowlę drewnianą, a w połowie XVI wieku zastąpiono murowaną świątynią.

Kościół stanowi dziś jeden z najważniejszych materialnych śladów dawnej osady. Ulice, domy i granice zmieniały się wielokrotnie, ale świątynia przypomina, że południowe przedmieście Gniezna miało własne centrum życia religijnego znacznie wcześniej, niż Cierpięgi zostały ostatecznie wchłonięte przez miasto.

Stary przewodnik wskazywał również narożnik ulicy Wawrzynieckiej i Bednarskiego Rynku jako miejsce dawnego domu wójta. Na początku XX wieku miał tam jeszcze stać około stuletni budynek z charakterystycznym gankiem. Dzisiaj trudno traktować tę informację jako dokładne wskazanie siedziby średniowiecznych władz, ale pokazuje ona, że pamięć o odrębności Cierpięg była żywa jeszcze stosunkowo niedawno.

Czy w Cierpięgach stała szubienica?

To najciekawsza i najbardziej tajemnicza część historii dawnego miasteczka.

Aleksander Brückner w swoim słowniku etymologicznym odnotował dawne słowo „cierpiączka”, oznaczające szubienicę. Z kolei w opracowaniach dotyczących archeologii miejsc straceń wskazuje się, że używane w dawnym języku przestępczym określenie „cierpięga” również mogło odnosić się do szubienicy. Sama nazwa Cierpięgi może więc być językową pamiątką miejsca wykonywania wyroków.

W lokalnej tradycji funkcjonuje opowieść o Wzgórzu Szubienicznym, wiązanym z okolicami Bednarskiego Rynku. Nie ma jednak pewności, czy właśnie tam wykonywano wyroki. Szubienice zazwyczaj ustawiano poza zwartą zabudową, przy ważnej drodze i w miejscu dobrze widocznym. Miały nie tylko służyć egzekucjom, lecz także ostrzegać podróżnych i mieszkańców przed konsekwencjami łamania prawa.

Z tego powodu pojawiła się hipoteza, że miejsce straceń mogło znajdować się dalej na południe, w rejonie dzisiejszej ulicy Cierpięgi. Taka lokalizacja byłaby bardziej oddalona od domów, a jednocześnie dobrze widoczna z drogi. Pozwalałaby również bezpieczniej przeprowadzać egzekucje przez spalenie, które w sąsiedztwie drewnianej zabudowy stanowiłyby poważne zagrożenie pożarowe.

Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć: nie odnaleziono dotąd rozstrzygających dowodów archeologicznych potwierdzających lokalizację gnieźnieńskiej szubienicy w Cierpięgach. Związek nazwy z miejscem straceń jest prawdopodobną i atrakcyjną hipotezą, ale nie udowodnionym faktem. Wśród alternatywnych wyjaśnień pojawia się możliwość pochodzenia nazwy od nazwiska lub przezwiska dawnego mieszkańca.

To właśnie ta niepewność czyni historię tak interesującą. Nazwa mogła przetrwać setki lat, nawet gdy zapomniano już, co pierwotnie oznaczała.

Procesy o czary w ratuszu Cierpięg

Mroczny charakter historii wzmacniają zachowane informacje o procesach o czary. W 1615 roku przed sądem stanęła Agnieszka Goroska, kobieta pochodząca z Rusi i mieszkająca w Jędrzejewie, czyli późniejszych Cierpięgach. Oskarżenia miały związek z chorobą, która pojawiła się po spożyciu piwa, oraz z przedmiotami rzekomo zakopanymi w pobliżu domu.

Podczas przesłuchań zastosowano tortury. Kobieta przyznała się do zarzucanych jej czynów i została skazana na spalenie. Historia ma jednak niejasne zakończenie. Jej nazwisko pojawia się bowiem również w późniejszych zapisach, co wywołuje wątpliwości, czy wyrok rzeczywiście wykonano, czy też zachowane dokumenty dotyczą innej osoby o tym samym nazwisku.

Kolejny głośny proces miał odbyć się w 1671 roku. Trzy oskarżone kobiety przesłuchiwano i torturowano przed sądem Jędrzejewa, a następnie skazano na śmierć przez spalenie. Według lokalnych opracowań postępowanie prowadzono w miejscowym ratuszu, którego lokalizację wiąże się z dzisiejszym Bednarskim Rynkiem.

Nie wiadomo, gdzie dokładnie wykonywano te wyroki. Jeżeli hipoteza dotycząca szubienicy lub miejsca straceń przy Cierpięgach jest prawdziwa, niewykluczone, że właśnie tam kończyły się niektóre procesy prowadzone przez miejscowy sąd. Jest to jednak przypuszczenie, którego obecnie nie można przedstawić jako potwierdzonego faktu.

Jak zniknęło osobne miasto?

Pod koniec XVIII wieku system odrębnych jurydyk coraz gorzej pasował do nowoczesnej administracji państwowej. Konstytucja 3 maja przewidywała rozszerzenie praw miejskich i porządkowanie relacji pomiędzy miastami a otaczającymi je osadami. Proces ten przerwały jednak konfederacja targowicka, rozbiory i przejęcie Gniezna przez Prusy w 1793 roku.

Pruskie władze dążyły do likwidowania prawnych odrębności i podporządkowywania przedmieść jednej administracji. Gnieźnieńskie jurydyki utrzymywały się do około 1800 roku. Wtedy też Cierpięgi przestały funkcjonować jako osobne miasteczko i zostały włączone w organizm Gniezna.

Z czasem dawne granice zatarły się w przestrzeni. Zniknął miejscowy ratusz, przestały działać osobne władze, a nazwa Jędrzejewo praktycznie wyszła z użycia. Przetrwały natomiast kościół św. Wawrzyńca, układ części ulic oraz nazwa Cierpięgi — być może najstarsza i najbardziej zagadkowa pamiątka po dawnym mieście.

Miasto, które nadal czeka na odkrycie

Historia Cierpięg zasługuje na znacznie większą uwagę. Jest opowieścią o mieście istniejącym w cieniu innego miasta. O mieszkańcach, którzy mieli własnego burmistrza, sąd, ratusz i cechy, choć od murów Gniezna dzieliło ich zaledwie kilka minut drogi. O browarach, rzemieślnikach i sporach zapisywanych przez ponad 150 lat w miejscowych księgach.

Najbardziej nośny pozostaje jednak nierozwiązany wątek miejsca straceń. Nazwa mogąca oznaczać szubienicę, tradycja Wzgórza Szubienicznego, procesy o czary oraz nieustalona lokalizacja dawnych egzekucji tworzą historyczną zagadkę. Nie potrzeba do niej wymyślać duchów ani ukrytych tuneli. Wystarczy pytanie, na które wciąż nie znamy odpowiedzi:

Czy nazwa jednej z gnieźnieńskich dzielnic naprawdę wskazuje miejsce, w którym przed wiekami wykonywano wyroki śmierci?

Być może odpowiedź nadal znajduje się pod ziemią — pod ulicą, pod podwórkiem jednej z kamienic albo na niezbadanym jeszcze fragmencie dawnego przedmieścia.

---

Źródła

1. Anna Paulina Orłowska, „Gnieźnieński zespół osadniczy”, w: Wielkopolska w drugiej połowie XVI wieku, Instytut Historii Polskiej Akademii Nauk, Warszawa 2017. Opracowanie wykorzystano przede wszystkim do przedstawienia zmian nazw Jelenia Głowa–Jędrzejewo–Cierpięgi, stosunków własnościowych oraz problemów z odtworzeniem dawnych granic osady.

2. Instytut Historii PAN, „Atlas Źródeł i Materiałów do Dziejów Dawnej Polski – Wielkopolska w drugiej połowie XVI wieku” – oficjalna informacja o publikacji i serii wydawniczej.

3. Archiwum Państwowe w Poznaniu, „Akta jurydyki Jędrzejewo (Cierpięgi)”, zespół „Akta miasta Gniezno 1587–1808”, udostępniony przez Wielkopolską Bibliotekę Cyfrową.

4. inwentarz akt jurydyki Jędrzejewo–Cierpięgi w bazie BASIA – informacje o księgach rady miejskiej i urzędu wójtowskiego, transakcjach nieruchomości, rachunkach oraz rejestrach produkcji piwa.

5. Przewodnik po Gnieźnie wraz z planem miasta, Gniezno 1915 – informacje o organizacji miasteczka, ratuszu, rynku, browarach, cechach oraz domu miejscowego wójta. Publikacja została potraktowana jako dawne źródło wtórne, które należy konfrontować ze współczesnymi badaniami.

6. Cech Rzemiosł Różnych w Gnieźnie, „Zarys historyczny” – wiadomości o gnieźnieńskich jurydykach, cechach szewskim i garncarskim w Cierpięgach oraz likwidacji odrębności jurydyk około 1800 roku.

7. Aleksander Brückner, Słownik etymologiczny języka polskiego, Kraków 1927, hasło związane ze słowem „cierpieć” – odnotowanie wyrazu „cierpiączka” w znaczeniu szubienicy.

8. „Archeologia miejsc straceń w Polsce” – opracowanie dotyczące dawnych miejsc egzekucji i używania określenia „cierpięga” jako nazwy szubienicy.

9. Rafał Wichniewicz, „Cierpiączka z Cierpięg” – lokalne opracowanie przedstawiające tradycję Wzgórza Szubienicznego oraz hipotezę dotyczącą lokalizacji dawnego miejsca straceń. Informacje z tego tekstu zostały przedstawione jako hipotezy, a nie potwierdzone ustalenia archeologiczne.

10. Rafał Wichniewicz, „Czary, tortury i płonące stosy, czyli gnieźnieńskie procesy czarownic” – opis zachowanych przekazów dotyczących procesu Agnieszki Goroskiej oraz procesu trzech kobiet w Jędrzejewie w 1671 roku.